Feminizm bywa w Polsce sprowadzany do sporu o prawa obyczajowe, tymczasem dla większości kobiet równie dotkliwe co zakazy są niskie płace, śmieciowe umowy i czynsze pochłaniające połowę pensji. Właśnie tę perspektywę przypomniał Socjalny Kongres Kobiet, którego dwadzieścia postulatów Rada Krajowa Razem poparła w 2018 roku — lista żądań mówiących o godzinach pracy, umowach w budżetówce, miejscach w żłobkach i ochronie lokatorek. Ten dokument dobrze pokazuje, jak Razem rozumie równość — mierzoną wysokością pensji, formą umowy i wysokością czynszu, a nie samą deklaracją światopoglądową.
Skąd wziął się Socjalny Kongres Kobiet
Socjalny Kongres Kobiet narodził się w 2018 roku jako oddolna odpowiedź na feminizm, który zdaniem jego organizatorek zbyt często mówił głosem kobiet z klasy średniej, a milczał o pracownicach. Zainicjowały go działaczki związane z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym „Inicjatywa Pracownicza": pracownice żłobków, instytucji kultury i lokatorki, które chciały ruchu wymierzonego we wyzysk w miejscu pracy i w niesprawiedliwość mieszkaniową (OZZ IP). Zamiast paneli eksperckich postawiono na otwartą dyskusję o realnych problemach — o zarobkach, harmonogramach zmian, czynszach i eksmisjach.
Poparcie tego ruchu przez Razem nie było gestem kurtuazyjnym. Partia od początku budowała swoją tożsamość na połączeniu spraw równościowych z pracowniczymi, więc lista Kongresu układała się w spójną całość z jej własnym programem. W maju 2018 roku Rada Krajowa przyjęła stanowisko, w którym wprost udzieliła poparcia dwudziestu konkretnym żądaniom (stanowisko Razem).
Cztery żądania, które dobrze pokazują ten język
Z dwudziestu postulatów cztery szczególnie dobrze oddają socjalny charakter tego feminizmu. Pierwszy dotyczył czasu pracy — Kongres domagał się „skrócenia długości tygodniowego czasu pracy do 35 godzin bez obniżenia płacy". Drugi celował w zatrudnienie w sektorze publicznym: „podwyższenie płac i zatrudnianie na umowy o pracę we wszystkich zakładach finansowanych z budżetu samorządowego lub państwowego" — bo to właśnie w budżetówce, w opiece i kulturze, kobiety najczęściej pracują na umowach śmieciowych.
Trzeci postulat wprost łączył równość z opieką: „zwiększenie liczby miejsc w żłobkach i przedszkolach miejskich oraz obniżenie opłat za ich usługi". Czwarty przenosił punkt ciężkości w przemocy domowej ze strony ofiary na stronę sprawcy — Kongres żądał „wprowadzenia regulacji dotyczących przemocy w rodzinie, polegających na tym, iż to sprawca przemocy zobowiązany jest do opuszczenia mieszkania". Wszystkie te żądania łączy przekonanie, że o wolności kobiety przesądza jej niezależność ekonomiczna i bezpieczeństwo, a nie sama treść deklaracji o równości — dlatego Kongres mówił o pensjach, umowach i czynszach.
Co z tych postulatów weszło do programu 2025
Kilka z popartych wtedy żądań wróciło po latach w programie wyborczym — i to nieraz w mocniejszej wersji. Postulat skrócenia tygodnia pracy Razem przejął i podbił: zamiast 35 godzin program zapowiada 32-godzinny tydzień pracy „przy zachowaniu tej samej pensji", z dodatkiem 35 dni urlopu i prawem do odłączenia się po godzinach (program, rozdz. „Państwo po stronie pracujących", pkt 5). Żądanie umów o pracę w budżetówce znalazło odbicie w zapowiedzi likwidacji plagi śmieciówek, powiązania płac w sektorze publicznym ze średnim wynagrodzeniem i likwidacji outsourcingu w instytucjach publicznych.
Postulat sieci tanich żłobków przełożył się na programową gwarancję miejsca w publicznym żłobku i przedszkolu dla każdego dziecka — rozwijamy go w tekście o żłobkach dla wszystkich dzieci. A zasada, że to sprawca, a nie ofiara, opuszcza wspólne mieszkanie, pozostała jednym z filarów polityki antyprzemocowej Razem, o czym piszemy przy okazji reguły „sprawca zostaje, ofiara ucieka".
Co proponuje Razem
Partia Razem udziela poparcia postulatom Socjalnego Kongresu Kobiet.— Stanowisko Rady Krajowej Partii Razem ws. poparcia dla postulatów Socjalnego Kongresu Kobiet (2018), partiarazem.pl
- Krótszy tydzień pracy bez cięcia pensji — Kongres chciał 35 godzin, program Razem idzie do 32 godzin przy tej samej płacy.
- Umowy o pracę i godne płace w budżetówce — koniec śmieciówek i outsourcingu tam, gdzie państwo jest pracodawcą, a pracownicami są w większości kobiety.
- Więcej tanich żłobków i przedszkoli — publiczna opieka jako warunek, by kobieta mogła wrócić do pracy.
- Sprawca opuszcza mieszkanie — ochrona przed przemocą, która nie każe ofierze uciekać z własnego domu.
Socjalny wymiar tego feminizmu widać też w sprawach płacowych — jawność wynagrodzeń i realną równość płac rozkładamy w tekstach o luce płacowej i jawności płac, a nieodpłatny „drugi etat" kobiet w artykule o niewidzialnej pracy opiekuńczej. Całość tematu opieki i alimentów zbiera hub opieka i alimenty. Mieszkaniowa część postulatów Kongresu — od budownictwa komunalnego po ochronę lokatorek — to z kolei oś programu naszego siostrzanego serwisu o tanich mieszkaniach na wynajem.
