Przemoc ekonomiczna: gdy sprawca odbiera pieniądze, żeby ofiara nie mogła odejść

Kontrola nad pensją, zakaz pracy, długi zaciągane na cudze nazwisko, wstrzymywanie alimentów po rozstaniu — to przemoc ekonomiczna, mechanizm, który uziemia ofiarę w związku skuteczniej niż zamknięte drzwi. Od 2023 r. polska ustawa wymienia ją wprost jako formę przemocy domowej. Razem domaga się jej realnego ścigania.

Zamykana metalowa kasetka na pieniądze z kluczem w zamku

Przemoc ekonomiczna polega na kontrolowaniu drugiej osoby przez pieniądze: odbieraniu zarobków, wydzielaniu na życie, blokowaniu pracy, zaciąganiu długów na jej nazwisko albo wstrzymywaniu alimentów po rozstaniu. Chodzi w niej nie tyle o sam majątek, ile o zależność: sprawca dba o to, żeby ofiara nie miała za co się wyprowadzić i utrzymać. Od 2023 r. polska ustawa wymienia ten mechanizm wprost jako formę przemocy domowej, a Razem od 2016 r. domaga się, by państwo faktycznie go ścigało.

Na czym polega przemoc przez pieniądze

Przemoc ekonomiczna rzadko zostawia siniaki, więc długo w ogóle nie widziano jej jako przemocy. Przybiera formy z pozoru banalne: partner przejmuje wypłatę i „na wszystko daje sam”, zabrania kobiecie podjąć pracę albo sabotuje ją tuż przed rozmową kwalifikacyjną, kontroluje każdą wydaną złotówkę, zaciąga kredyty na wspólne nazwisko i zostawia ofiarę z długiem. Sensem tych zachowań jest odebranie drugiej osobie samodzielności finansowej — a wraz z nią realnej możliwości odejścia.

Ten mechanizm spina się z całą resztą przemocy domowej. Bardzo często sprawca jest właścicielem lokalu, więc odejście oznacza dla ofiary wybór między przemocą a bezdomnością — o tym, dlaczego dostęp do taniego, publicznego mieszkania bywa warunkiem wyjścia z przemocy, pisze siostrzany serwis mieszkaniowy: razemdlatanichmieszkan.pl. Zależność ekonomiczna to jeden z głównych powodów, dla których — jak przypominał Razem — przemoc zgłasza policji zaledwie 8 procent doświadczających jej kobiet. Bez własnych pieniędzy zgłoszenie oznacza skok w nieznane, często z dziećmi i bez dachu nad głową.

Co zmieniło się w prawie w 2023 roku

Przez lata polskie prawo nie znało pojęcia przemocy ekonomicznej — do myślenia o przemocy wniosła je konwencja stambulska, wskazując obok przemocy fizycznej, seksualnej i psychicznej także szkodę ekonomiczną. Krajowe przepisy dogoniły ten standard dopiero ustawą z 9 marca 2023 r., która weszła w życie 22 czerwca 2023 r. i zastąpiła dawną ustawę „o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie” ustawą „o przeciwdziałaniu przemocy domowej”.

Nowa definicja wprost wymienia zachowania „ograniczające lub pozbawiające [osobę] dostępu do środków finansowych lub możliwości podjęcia zatrudnienia lub uzyskania samodzielności finansowej — przemoc ekonomiczną”. Nie jest to zmiana wyłącznie językowa: od tej chwili odbieranie pensji czy blokowanie pracy może uruchomić procedurę „Niebieskiej Karty” na równi z biciem, a instytucje mają podstawę, by je nazwać i zarejestrować. Procedurą tą w 2022 r. objęto 71 631 osób — rubryki na przemoc ekonomiczną w tej statystyce wcześniej po prostu nie było.

Dane poglądowe. Rzetelnej krajowej statystyki samej przemocy ekonomicznej wciąż brakuje — ze swej natury rzadko trafia do osobnego zgłoszenia i długo nie miała nawet definicji, w której dałoby się ją policzyć. Dostępne dane opisują przemoc domową łącznie; skalę samej kontroli finansowej znamy głównie z badań organizacji pomocowych, nie z rejestrów państwowych.

Alimenty jako przedłużenie kontroli

Przemoc ekonomiczna nie kończy się z rozstaniem — bywa, że dopiero wtedy przybiera najczystszą postać. Uporczywe niepłacenie alimentów to sposób, w jaki były partner dalej kontroluje życie matki i dzieci: zmusza ją do walki o każdą wypłatę, wpędza w długi, wymusza ustępstwa w sprawach opieki. Mechanikę tego, jak państwo powinno wyręczać niesolidnego rodzica i ściągać należność, opisujemy osobno w tekście o Funduszu Alimentacyjnym — tu ważne jest, że stworzenie skutecznego mechanizmu ściągania alimentów było jednym z konkretów, których Razem żądał już w stanowisku z 2015 r. właśnie w ramach walki z przemocą.

Odzyskanie kontroli nad pieniędzmi bywa pierwszym krokiem realnego wyjścia — dopiero po nim ofiara może szukać schronienia, o czym piszemy w tekście o izolacji sprawcy przemocy.

Co proponuje Razem

Nazwanie przemocy ekonomicznej i domaganie się jej ścigania to element linii partii sformułowanej jeszcze w 2016 r.:

To prowadzi do zależności ekonomicznej i psychicznej rodziny od oprawcy, która jest przejawem kolejnego rodzaju przemocy — przemocy ekonomicznej. Konwencja kategoryzuje i wprowadza do naszego systemu prawnego termin przemocy ekonomicznej.— Partia Razem — stanowisko ws. wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej (20.12.2016), partiarazem.pl

W praktyce oznacza to kilka konkretów:

  • Przemoc ekonomiczna jako pełnoprawna forma przemocy — utrzymanie i realne stosowanie kategorii, którą ustawa z 2023 r. wreszcie wpisała do prawa, żeby kontrola finansowa uruchamiała ochronę tak samo jak przemoc fizyczna.
  • Skuteczne ściąganie alimentów — mechanizm, który wyjmuje kobietę i dzieci z zależności od niesolidnego rodzica, zamiast zostawiać ją z comiesięczną walką o pieniądze.
  • Niezależność ekonomiczna jako warunek wyjścia — schronienie, tanie mieszkanie i wsparcie, bez których „możesz odejść” pozostaje pustym hasłem dla kobiety bez własnego konta.

Kategoria zapisana w ustawie działa tylko wtedy, gdy służby potrafią ją rozpoznać, a osoba pokrzywdzona ma dokąd pójść — dlatego przemoc ekonomiczną trudno oddzielić od reszty sieci ochrony przed przemocą wobec kobiet.

Źródła i dalsza lektura