Do 13 lutego 2025 r. polski kodeks karny karał zgwałcenie tylko wtedy, gdy prokurator zdołał udowodnić, że sprawca użył przemocy, groźby bezprawnej albo podstępu. Sam brak zgody osoby pokrzywdzonej nie wystarczał — liczyło się to, czy i jak się broniła. Od tego dnia obowiązuje definicja oparta na zgodzie: doprowadzenie do obcowania płciowego „w inny sposób mimo braku jej zgody” jest przestępstwem zagrożonym karą od 2 do 15 lat. Tę zmianę Partia Razem stawiała jako postulat już w 2015 roku, na długo zanim trafiła do ustawy.
Dlaczego stara definicja przepuszczała sprawców
Poprzednie brzmienie art. 197 opisywało zgwałcenie przez pryzmat zachowania sprawcy: musiał on „przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem” doprowadzić drugą osobę do obcowania płciowego. W praktyce sądowej ciężar dowodu przesuwał się na osobę pokrzywdzoną — trzeba było wykazać, że stawiała opór, że sprawca musiał go przełamać siłą. Reguła ta pochodziła z kodeksu z 1932 r. i przez blisko sto lat kształtowała sposób, w jaki policja, prokuratura i sądy czytały takie sprawy.
Problem w tym, że wiele napaści seksualnych przebiega bez widocznej walki. Ofiara bywa sparaliżowana strachem, odurzona, uśpiona albo zależna od sprawcy na tyle, że nie ma odwagi się sprzeciwić — a mimo to zgody nie udzieliła. Nowelizacja miała objąć właśnie te sytuacje, w których do aktu doszło bez przemocy, groźby czy podstępu, ale i bez przyzwolenia drugiej strony. Dopóki prawo pytało wyłącznie o czyn sprawcy, znaczna część przemocy seksualnej wymykała się kwalifikacji jako zgwałcenie — i kończyła umorzeniem albo łagodniejszym zarzutem.
Co dokładnie mówi nowy przepis
Zmieniony art. 197 § 1 kodeksu karnego stanowi, że karze podlega ten, „kto doprowadza inną osobę do obcowania płciowego przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub w inny sposób mimo braku jej zgody”. Dawne przesłanki zostały, ale przestały być jedyną furtką — decyduje brak zgody, a nie sposób jej złamania. Ustawodawca dopisał też § 1a: tej samej karze podlega sprawca wykorzystujący brak możliwości rozpoznania przez ofiarę znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem — a więc sytuację, gdy druga osoba jest nieprzytomna, śpi albo pozostaje pod działaniem substancji.
Zmianę wprowadziła ustawa z 28 czerwca 2024 r. o zmianie ustawy — Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw. Sejm dał jej długie, sześciomiesięczne vacatio legis, tak by prokuratury i sądy zdążyły przygotować się do stosowania nowej kwalifikacji; przepis zaczął obowiązywać 13 lutego 2025 r.
Skąd ta zmiana — konwencja i wieloletni postulat
Kierunek wyznaczyła konwencja stambulska, którą Polska ratyfikowała w 2015 r. Jej art. 36 wymaga, by państwa karały umyślne działania seksualne bez zgody, a samą zgodę rozumiały jako dobrowolną, wynikającą z wolnej woli ocenianej w kontekście sytuacji. Polska definicja przez dekadę od ratyfikacji temu standardowi nie odpowiadała — dopiero nowela z 2024 r. dopięła prawo krajowe do zobowiązania traktatowego, którego partia broni w osobnym tekście o konwencji antyprzemocowej.
Postulat nie pojawił się znikąd. Razem zapisało go w swoim stanowisku przeciwko przemocy wobec kobiet z 2015 r. — z żądaniem zmiany art. 197 zgodnie z teorią autonomii seksualnej, tak by zgwałcenie orzekać w każdym przypadku braku świadomego przyzwolenia. Żądanie, które w 2015 r. części komentatorów wydawało się radykalne, po dekadzie zostało wpisane do kodeksu jako obowiązujące prawo.
Co proponuje Razem
Zmianę treści art. 197 Kodeksu Karnego zgodnie z teorią autonomii seksualnej i konwencją stambulską tak, aby przestępstwo zgwałcenia orzekać i karać w przypadku braku świadomego, nieskrępowanego przyzwolenia na akt seksualny.— Partia Razem — stanowisko przeciwko przemocy wobec kobiet (26.11.2015), partiarazem.pl
Z tego stanowiska, dziś już w dużej mierze zrealizowanego, wynikają konkretne kierunki:
- Definicja oparta na zgodzie jako punkt wyjścia — Razem od 2015 r. domagał się dokładnie takiej zmiany art. 197 i broni jej utrzymania w kształcie zgodnym z konwencją.
- Prawo, które nadąża za konwencją stambulską — spójność kodeksu z zobowiązaniami traktatowymi zamiast dekad rozjazdu między jednym a drugim.
- Sprawiedliwe karanie i resocjalizacja sprawców — sama definicja to warunek wstępny; osobno piszemy o karaniu i resocjalizacji sprawców, bez których zmiana przepisu pozostaje deklaracją.
Nowa definicja nie działa w próżni — jej skuteczność zależy od przeszkolenia policji i prokuratury oraz od tego, czy osoba pokrzywdzona zdecyduje się w ogóle zgłosić sprawę. Szerzej o tym, jak państwo powinno chronić przed przemocą ze względu na płeć, pisze siostrzany serwis o równości: razemdlarownosci.pl.
Zmiana definicji jest częścią większej całości — sieci ochrony przed przemocą wobec kobiet, w której prawo karne to dopiero jeden z elementów obok izolacji sprawcy, schronienia i wsparcia psychologicznego.
Źródła i dalsza lektura
- Ustawa z 28 czerwca 2024 r. o zmianie ustawy — Kodeks karny (Dz.U. 2024 poz. 1228)
- Prawo.pl — „Brak zgody jednym ze znamion zgwałcenia” (nowe brzmienie art. 197 § 1 i § 1a)
- Rzeczpospolita — weszła w życie nowa definicja zgwałcenia (dotychczasowa z 1932 r.)
- Konwencja stambulska (Rada Europy, PDF) — art. 36: działania seksualne bez zgody
- Partia Razem — stanowisko przeciwko przemocy wobec kobiet (26.11.2015)
