Aborcja do 12. tygodnia: co dokładnie proponuje Razem

Razem chce legalnej, dostępnej i bezpłatnej aborcji na żądanie do co najmniej 12. tygodnia ciąży, powszechnego dostępu do refundowanej antykoncepcji oraz zniesienia klauzuli sumienia. Wyjaśniamy, co kryje się za tym postulatem — na tle wyroku TK z 2020 roku, badań opinii i standardu obowiązującego w większości Europy.

Demonstrantki i demonstranci maszerują w obronie prawa do aborcji — historyczna fotografia marszu na parlament

Postulat Razem daje się streścić w jednym zdaniu, a mimo to bywa wykrzywiany w debacie do niepoznaki. Partia chce, żeby aborcja była legalna, dostępna i bezpłatna — na żądanie kobiety, do co najmniej dwunastego tygodnia ciąży. Do tego dwa filary, bez których samo prawo pozostaje na papierze: powszechny dostęp do antykoncepcji, w tym refundowanej, oraz koniec klauzuli sumienia, którą dziś zasłania się część lekarzy i całych szpitali. Te trzy rzeczy tworzą jedną całość i nie da się ich rozdzielić bez osłabienia postulatu.

Stan prawny: co zmienił wyrok z 2020 roku

Punkt wyjścia jest twardy. Wyrokiem z 22 października 2020 r. (sygn. K 1/20) Trybunał Konstytucyjny uznał przesłankę embriopatologiczną — czyli dopuszczalność aborcji przy dużym prawdopodobieństwie ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu — za niezgodną z Konstytucją. Orzeczenie opublikowano w Dzienniku Ustaw 27 stycznia 2021 r. (Dz.U. 2021 poz. 175) i od tego dnia obowiązuje. W praktyce Polska została z jedną z najostrzejszych ustaw w Europie: legalne przerwanie ciąży możliwe jest w zasadzie tylko wtedy, gdy zagraża ona życiu lub zdrowiu kobiety albo jest skutkiem czynu zabronionego.

Skutki tego stanu nie są abstrakcyjne. Kobiety z ciążami powikłanymi trafiają w tryby, w których lekarze zwlekają z decyzją, bojąc się odpowiedzialności; część pacjentek jedzie po pomoc za granicę albo korzysta z tabletek poronnych poza systemem. Zakaz nie zmniejszył liczby aborcji; sprawił natomiast, że coraz częściej przeprowadza się je w samotności i bez opieki medycznej.

Czego chcą Polki i Polacy

Wbrew obrazowi „narodu podzielonego na pół" opinia publiczna jest tu wyraźnie przechylona. W badaniu CBOS ze stycznia 2023 r. tylko 13% ankietowanych popierało obowiązujący zakres okoliczności dopuszczających aborcję, a 57% uznało go za zbyt wąski (CBOS, „Stosunek Polaków do aborcji", 2023). Poparcie dla legalnego przerwania ciąży rośnie, gdy pyta się o konkretne sytuacje — zagrożenie życia matki, gwałt, wady płodu — i utrzymuje się na tym poziomie od lat.

Za tymi liczbami stoi też wyraźna zmiana pokoleniowa. Poglądy lewicowe deklaruje dziś 40% młodych Polek — to najwyższy wynik w historii tych pomiarów, mocno związany właśnie z reakcją na zaostrzenie prawa aborcyjnego (CBOS, „Poglądy polityczne młodych Polaków a płeć i miejsce zamieszkania", 2021). Prawo, które dziś obowiązuje, rozjeżdża się z tym, czego oczekuje społeczeństwo, i najsilniej z oczekiwaniami tych, których dotyczy najbardziej.

Jak to wygląda w Europie

W europejskiej perspektywie postulat Razem nie jest niczym nadzwyczajnym — odtwarza rozwiązanie przyjęte w większości państw kontynentu. W zdecydowanej większości państw Unii aborcja na żądanie jest legalna we wczesnej ciąży, a najczęściej spotykaną granicą jest właśnie dwunasty tydzień. Tak działa to w Niemczech, we Francji, we Włoszech czy w Irlandii. Center for Reproductive Rights, które śledzi te przepisy na bieżąco, zalicza Polskę do wąskiej grupy europejskich wyjątków z silnie ograniczonym dostępem — obok takich jurysdykcji jak Malta, Liechtenstein, Monako czy Andora (Center for Reproductive Rights, „Abortion Laws in Europe", 2025).

Sformułowanie „co najmniej 12 tygodnia" nie jest przypadkowe. Chodzi o dolną granicę: dwanaście tygodni to minimum, od którego dostęp ma się dopiero zaczynać, a nie górny pułap, do którego wolno się co najwyżej zbliżać. To istotne, bo w wielu krajach z aborcją na żądanie do 12. tygodnia dostęp w praktyce sięga dalej dzięki dodatkowym przesłankom zdrowotnym.

Co proponuje Razem

Wprowadzimy legalną, dostępną i bezpłatną aborcję na żądanie do co najmniej 12 tygodnia ciąży. Zagwarantujemy powszechny dostęp do antykoncepcji, w tym refundowanej. Skończymy z klauzulą sumienia.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Zdrowie ponad zyski”, partiarazem.pl

Za tym zapisem stoją trzy konkretne zobowiązania, które działają tylko razem:

  • Aborcja na żądanie do co najmniej 12. tygodnia — legalna, a przy tym realnie dostępna i bezpłatna w publicznej ochronie zdrowia, bez przymusowego kierowania kobiet do prywatnych klinik czy za granicę.
  • Powszechny dostęp do antykoncepcji, w tym refundowanej — bo najskuteczniejszy sposób na ograniczenie liczby niechcianych ciąż to możliwość świadomego planowania, a nie utrudnianie dostępu do środków.
  • Koniec klauzuli sumienia — lekarz i szpital finansowane ze środków publicznych mają obowiązek udzielić świadczenia gwarantowanego; sumienie instytucji nie może zastępować prawa pacjentki.

Warto dodać, czym ten postulat nie jest: to trwała zmiana prawa, a nie doraźne narzędzie ratunkowe na czas, gdy większość ustawowa jeszcze nie istnieje. Razem traktuje prawa reprodukcyjne jako element publicznej ochrony zdrowia, a nie osobną „kwestię światopoglądową" wyjętą poza system. Dlatego łączy się on z szerszą wizją dostępnej opieki nad kobietami — od antykoncepcji, przez ciążę, po poród — którą w sieci opisujemy przy okazji opieki okołoporodowej w każdym powiecie. Decyzja o ciąży należy do kobiety; zadaniem państwa jest sprawić, żeby mogła ją podjąć bezpiecznie i z realnym wsparciem.

Źródła i dalsza lektura